Nie wiem jak Wam ale mi śliwki kojarzą się z jesienią. W sumie pogoda za oknem już taka mocno jesienna.
Jak sobie poprawić nastrój w taki dzień? Drożdżowym, domowym ciachem z śliweczkami. Ciasto jest przepyszne, wprost rozpływa się w ustach i naprawdę długo pozostaje świeże.
Piekłam je we wtorek a dzisiaj nadal smakuje jak zaraz po wyjęciu z piekarnika.
U mnie śliwki węgierki zagościły w towarzystwie malinek.
Przepyszne, polecam bardzo ;)
Składniki:
- 0,5 kg mąki pszennej
